
„Dobre praktyki spółek publicznych”, a od niedawna także ustawa, postawiły spółki publiczne przed koniecznością wprowadzenia do rad nadzorczych komitetów audytu. Bogata literatura, oparta głównie na doświadczeniach zachodnich, przedstawia zazwyczaj bardzo rozległe, kompleksowe ujęcie problemu, co w wielu przypadkach może działać odstraszająco i wręcz zniechęcać do stopniowej budowy w spółkach funkcji audytu.
Mając to na uwadze, a jednocześnie wierząc w stopniowe nabywanie kompetencji, od kilku lat postulowałem opracowanie podręcznika o komitecie audytu dla początkujących. Cieszę się, że taki podręcznik, zarówno dla stawiających pierwsze kroki, jak i bardziej zaawansowanych, jest oto już dostępny. O takim właśnie opracowaniu na temat prowadzenia Giełdy marzyłem (daremnie) 20 lat temu.
dr Wiesław Rozłucki
w latach 1991 – 2006 prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, przewodniczący Rady Programowej PID
Kiedy w latach 2002-2005 wzorem zagranicznych rynków kapitałowych GPW wprowadzała do swoich zasad ładu korporacyjnego kolejno pojęcia niezależnych członków rad nadzorczych oraz komitetów audytu, spotkało się to ze zróżnicowanymi reakcjami, od niezrozumienia do agresywnej kontestacji. Dzisiaj nie tylko oba pojęcia weszły na trwałe do polskiego porządku prawnego, ale także, co najbardziej cieszy, coraz więcej spółek notowanych na GPW zaczyna doceniać tworzoną przez efektywny nadzór korporacyjny wartość dodaną, objawiającą się w postaci zmniejszenia ryzyka i zwiększenia zaufania inwestorów.
Dla przykładu zauważam, że spółki posiadające skutecznie działające komitety audytu nie poniosły spektakularnych strat w wyniku afery z opcjami walutowymi.
Z przyjemnością polecam niniejszy przewodnik jako narzędzie tworzenia wartości.
dr Raimondo Eggink
CFA, doradca inwestycyjny, zawodowy członek rad nadzorczych i komitetów audytu w Polsce